Kwiecień dobiegł końca, mamy właśnie weekend majowy, choć pogoda za oknem wcale na to nie wskazuje.
W ten pochmurny i deszczowy dzień postanowiłam zrobić podsumowanie kosmetyków zużytych w ciągu ostatniego miesiąca.
W ten pochmurny i deszczowy dzień postanowiłam zrobić podsumowanie kosmetyków zużytych w ciągu ostatniego miesiąca.
Zacznijmy od kąpieli.
- Nawilżający, kremowy żel pod prysznic Fa Nutri Skin Acai Berry- bardzo lubię te żele, ładnie pachną, nawilżają i co najważniejsze są w dużych opakowaniach 400ml. Polecam.
- Szampon chroniący kolor Nivea Color Protect- od szamponu nie wymagam dużo, poza tym żeby dobrze mył włosy, a jak przy okazji nie wypłukuje koloru, to jeszcze lepiej, plus oczywiście za opakowanie (400ml), jako, że co drugi dzień muszę myć włosy, to mniejsze pojemności po prostu nie opłaca mi się kupować. Jak trafię na promocję, to na pewno się w niego zaopatrzę.
- Odżywka pielęgnacyjna Garnier Ultra Doux do włosów suchych i zniszczonych- ładnie pachnie i co najważniejsze zmiękcza moje włosy, co ułatwia mi rozczesywanie, na pewno jeszcze do niej wrócę.
Teraz coś bardziej z pielęgnacji.
- Slim Extreme 3D Spa! Serum Intensywnie Wyszczuplające + Ujędrniające Antycellulit Eveline Cosmetic.
- Nawilżający balsam do ciała Evitte
- Krem odżywczo- regenerujący zapobiegający pękaniu pięt Delia Cosmetics- krem godny polecenia jeśli macie problemy z pękającymi piętami, moje są po nim gładkie, aczkolwiek nie jest on nawilżający, więc przy suchych stopach polecam używać naprzemiennie z nawilżającym.
- Krem do depilacji Bawełna ciało, twarz, bikini Bielenda- do depilacji okolic bikini sprawdził się świetnie, szybko i bezboleśnie usunął włoski, natomiast do moich nóg się nie nadaje, mam za mocny zarost i czy trzymam 5 min( jak zaleca producent) czy 15 min nie depiluje nawet połowy zarostu. Polecajcie inne, chętnie wypróbuje.
- Jedwab do włosów Biosilk- bez niego nie wyobrażam sobie moich włosów, gdyby nie on nie rozczesałabym włosów po umyciu, po prostu jest mi niezbędny.
- Zmywacz do paznokci Isana- zawszę kupuję w dużej buteleczce t.j 250 ml, bo często go używam a i mama też mi go podkrada, wydajny, dobrze zmywa i nie wysusza skórek, obecny zawsze w moim domu.
- Ochronny płyn do płukania jamy ustnej 6 w 1 Listerine- lubię uczucie czystości i świeżości jakie zostawia w jamie ustnej, ale z butelką 500 ml nie mogłam się rozstać, po prostu nie chciał się skończyć, kupię, na pewno ale mniejszą pojemność.
- Głęboko nawilżająca maseczka na twarz, szyję i dekolt Perfecta Dax Comsetics- zużyłam kilka saszetek, ale zostawił jedną by pokazać, lubię ją za to, że nie trzeba jej zmywać, nakładam na 15-20 min po czym nadmiar wmasowuję, nakładam na twarz i szyję, 8ml starcza mi na dwie takie aplikację, skóra po niej jest bardzo mięciutka.
- Compact Powder Synergen
Tak oto dobiegliśmy do końca pierwszego denka, teraz mogę pozbyć się pustych opakowań i zacząć przygotowania do następnego denka. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz